Dziennik Polaki  - Magazyny | Kariera   2009.05.26 06:00

Au pairka na wakacjach

Opieka nad dziećmi za naukę języka

RELACJA. - Zdałam maturę i doszłam do wniosku, że cztery miesiące wakacji to zbyt wiele. Wykorzystałam fakt, że moi bracia od lat pracują we Francji i poszłam w ich ślady - wspomina decyzję o wyjeździe do Jouy-le-Moutier pod Paryżem Elżbieta Garncarz, studentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Dwa lata temu spróbowała pracy jako au pair. W tym roku wyjedzie już po raz trzeci.

- W przeciwieństwie do wielu moich koleżanek nie ryzykowałam wiele, bo wyjeżdżałam w sprawdzone miejsce. Miałam na dwa miesiące zastąpić bratową, która chciała spędzić wakacje w Polsce - mówi Ela.

Noce pełne niepokoju

Dziewczyna zamieszkała u bardzo zamożnej rodziny o arabskich korzeniach. Do jej obowiązków należała opieka nad kilkumiesięczną Cloe, sześcioletnią Jade, a podczas wakacji także ośmioletnim Tito. Dziewczyna z ulgą przyjęła wiadomość, że nie musi sprzątać ani gotować. - Moi pracodawcy, Arash i Sheinaz, są bardzo przywiązani do arabskiej kuchni, dlatego posiłki są im dostarczane do domu z ich własnej restauracji.

Swój pierwszy pobyt we Francji Ela wspomina bardzo miło, choć początkowo dość ciężko znosiła dużą odpowiedzialność, jaka na niej spoczywała. - Moi pracodawcy przynajmniej raz w tygodniu wychodzili na całonocną imprezę, a ja w tym czasie zostawałam sama w domu z dziewczynkami. Cloe była wtedy jeszcze bardzo malutka, a ja nasłuchałam się wiele od jej matki o syndromie śmierci łóżeczkowej. Tak bardzo się bałam o małą, że co pół godziny podchodziłam do jej kołyski i sprawdzałam, czy oddycha - relacjonuje dziś z rozbawieniem Ela.

Przyjaciółka pracodawczyni

Opieka nad dziećmi w dzień była dla niej już czystą przyjemnością. Tym bardziej, że obowiązki dość często dzieliła ze swoją pracodawczynią, z którą szybko nawiązała serdeczną przyjaźń. - To dzięki niej czułam się jak w domu. Traktowała mnie jak bliską przyjaciółkę, zwierzała się. Bardzo często dostawałam od niej różne prezenty, ubrania czy perfumy, które jej się znudziły, albo których nigdy nie miała okazji używać - wspomina Ela.

Odznaczająca się niezwykłą urodą Sheinaz nie pracowała, ale często nie było jej w domu. Kilka razy dziennie odwoziła starszą córkę do szkoły (we Francji dzieci w południe wracają do domu na przerwę obiadową), jeździła na zakupowe wypady do Paryża lub odwiedzała męża w jego licznych miejscach pracy.

Nuda na plaży

Ponieważ pobyt Eli przypadł na okres wakacji, pojechała z całą rodziną swoich pracodawców na trwające przeszło miesiąc wczasy do hiszpańskiej Malagi. Wówczas dołączył do nich na co dzień wychowywany przez babcię Tito, syn Sheinaz, którego urodziła w wieku 16 lat. Rodzina zatrzymała się w luksusowym apartamencie, którego Arash jest właścicielem. - Moi pracodawcy całe dnie spędzali na plaży, podczas gdy ja zajmowałam się dziećmi. Byłam trochę zdziwiona, że nie nudzi im się to wylegiwanie na słońcu, kiedy dookoła było tyle rzeczy do zobaczenia - opowiada Ela.

O krok od tragedii

Kiedy rok później znów przyjechała do Jouy-le-Moutier, sytuacja się powtórzyła. Opieka nad rozbrykanymi dziećmi okazała się jednak wówczas o wiele trudniejsza. - Cloe właśnie zaczęła chodzić. Ciężko było ją upilnować, nie mogło być mowy o spuszczeniu jej z oka ani na sekundę. Raz mi się to zdarzyło i niewiele brakowało, a wpadłaby do głębokiego na 1,7 metra basenu. Złapałam ją w ostatniej chwili - wzdryga się na samą myśl o tym zdarzeniu studentka. Dziewczyna opowiedziała o całym zdarzeniu rodzicom małej, którzy na szczęście nie wyciągnęli konsekwencji.

Czy opiekunka jest w szafie?

Ela bardzo chwali swoich pracodawców za sposób wychowania dzieci i ich stosunek do niej samej. - Oboje bardzo szanują swoich pracowników i uczą tego samego dzieci. Dziewczynki zawsze zachowywały się wobec mnie grzecznie, choć, jak to w bogatych rodzinach, były trochę rozpieszczone. Wiem jednak, że bardzo mnie polubiły. Po wakacjach Sheinaz zadzwoniła do mnie i powiedziała, że za mną tęsknią. Mała Cloe podobno szukała mnie w szafie - śmieje się Ela.

Premia w kopercie

Mówi, że arabskie pochodzenie rodziny nie miało wielkiego wpływu na stosunki panujące w domu. Ani Arash, ani jego żona, nie są zbyt religijni. W przeciwieństwie do bardzo konserwatywnej matki Sheinaz, która wychowuje Tito w muzułmańskim duchu.

Ela jest bardzo zadowolona z warunków pracy u francuskiej rodziny. - Na początku ustaliliśmy, że za miesiąc pracy otrzymam 800 euro wynagrodzenia. Jednak za każdym razem w kopercie znajdywałam nieco więcej. Myślę, że to bardzo dobra stawka, zwłaszcza, że przecież nie pokrywałam żadnych kosztów związanych z mieszkaniem czy wyżywieniem. Jakby tego było mało, Sheinaz często pytała mnie, na co mam ochotę i spełniała moje zachcianki - opowiada dziewczyna. - Poza tym w prawie każdym tygodniu miałam wolny weekend. Niestety rzadko z tego korzystałam. Po prostu, kiedy moi bracia wyjechali do Polski, nie miałam za bardzo sama co robić - dodaje.

Ela znowu wyjechała po raz kolejny do pracy do Francji. - Tym razem poza tym, że chcę zarobić pieniądze, planuję również podszkolić mój francuski. Kiedy wyjechałam po raz pierwszy, porozumiewałam się z Sheinaz i Arashem jedynie po angielsku, bo znałam tylko ten język. Dzieci nauczyły mnie paru zwrotów po francusku, by było nam się łatwiej porozumieć. Tym razem jadę trochę lepiej przygotowana, bo mam za sobą roczny kurs w szkole językowej.

Aleksandra Wójcik, JBA

Au pair

Program Au Pair to skuteczna i tania forma nauki języka obcego. Jest to połączenie pobytu w rodzinie zagranicznej z nauką na kursach językowych. Ten sposób nauki języków obcych jest znany i sprawdzony w Europie Zachodniej od kilkudziesięciu lat. Jest to bardzo skuteczna forma, przydatna dla osób chcących zdobyć dodatkowe kwalifikacje językowe lub skutecznie przygotować się do egzaminów wstępnych na studia filologiczne. O-perka zarabia na swoje utrzymanie, pracując jako opiekunka do dzieci i wykonując proste prace domowe. Pracuje ok. 30-35 godzin tygodniowo; w USA czas pracy wynosi ok. 45 godz./tyg. Praca w charakterze au pair (o-perki) to nie praca "zawodowa". Nie jest to odpowiednik pracy w zakładzie, dlatego opiekunka otrzymuje "kieszonkowe", a nie pensję. Celem wyjazdu jest nauka, nie zarobek.

Wyjazdy o-perek nie są traktowane jako wyjazdy do pracy i nie podlegają ograniczeniom narzucanym przez Urzędy Pracy w krajach Europy Zachodniej. Przy wyjazdach do USA wizy Au Pair wydawane są przez konsulaty Stanów Zjednoczonych na podstawie dokumentów, które o-perka otrzymuje od rodziny goszczącej z USA.

Program Au Pair krakowskiej firmy MIKROSERWIS, która od lat specjalizuje się w wysyłaniu dziewcząt do pracy za granicę właśnie w tych charakterze, jest adresowany do absolwentek szkół średnich, maturzystek, studentek, absolwentek kolegiów językowych, szkół pomaturalnych oraz absolwentek filologii obcych. W programie Au Pair w Niemczech, Francji i Holandii w niewielkim tylko stopniu mogą uczestniczyć młodzi mężczyźni. Tylko ok. 5 proc. rodzin zagranicznych zgadza się przyjąć młodego opiekuna. Co roku w tej roli wyjeżdża kilkunastu mężczyzn. Spełniają oni rolę "starszego brata" w rodzinie i radzą sobie nie gorzej niż dziewczęta. Dodatkowym wymaganiem wobec opiekuna jest posiadanie prawa jazdy i praktyki w prowadzeniu samochodu. Jako Au pair można wyjechać nawet na 24 miesiące. Krakowska firma MIKROSERWIS organizuje także wakacyjne wyjazdy au pair do Anglii, Niemiec, Francji, Hiszpanii i Holandii. Organizowane są także zimowe wyjazdy do Austrii i Francji. Jako o-perka może wyjechać kandydatka spełniająca następujące warunki: wiek 18 do 24 lat (Niemcy), do 26 lat (Irlandia, Holandia, USA), do 27 lat (Anglia), do 28 lat (Francja), do 30 lat (Irlandia), niepaląca, znająca język obcy co najmniej w stopniu średnim, pozwalającym na porozumienie się z rodziną goszczącą w codziennych sprawach, lubiąca dzieci W zamian za swoją pracę o-perka otrzymuje: samodzielny pokój, utrzymanie, ubezpieczenie (oprócz Anglii, Hiszpanii i Włoch), możliwość uczestniczenia w kursach językowych, kieszonkowe - ok. 260 - 300 euro miesięcznie, jeden wolny dzień w tygodniu, jeden wolny weekend w miesiącu.

Kontakt

AU PAIR MIKROSERWIS

ul. Św. Agnieszki 2

31-068 Kraków

tel. (012) 426-18-10, kom. 509-250-107,

e-mail: info@aupair.com.pl

(OLA)