Listy naszych o-perek 

 

 

Urszula S.- Niemcy 

......   Warto było pojechać bo ten wyjazd jest wspaniałą szansą poznania obcego języka, kultury innego narodu i jest przygodą w której człowiek uczy się życia i dorosłości.

.... Podczas tego pobytu nauczyłam się sama siebie, tolerancji, podejmowania decyzji, zrozumienia dla innych, kontaktów z innymi ludźmi i wiary w siebie.

Poznałam wielu ludzi, ich osobowość i kulturę. Zobaczyłam wszystko to co chciałam zobaczyć, w tym Morze Północne, Zwiedziłam Hannover, Hildesheim, Hamburg, Bremen, okolice Frankfurtu i wyspę Sylf.

Moi rodzice są dumni z tego, że udałó mi się wytrwać i dać sobie radę.

 

 

Zuzanna B.- Niemcy 

......   codzienna konwersacja była korzystniejsza niż sam kurs. Kurs przygotował mnie do części pisemnej egzaminu, a konwersacja do części ustnej. Warto było wyjechać bo nie tylko nauczyłam się mówić po niemiecku ale poznałam kilkoro ludzi z innych krajów. Najważniejsze jest to, że poznałam wspaniałych przyjaciół, którymi była i jest do dziś moja rodzina au-pair. ... 

Zwiedziłam Lipsk, Drezno a wraz z siostrą, którą mogłam gościć przez tydzień, pojechałyśmy do Berlina.  W trzecim miesiącu mojego pobytu au-pair rodzina zabrała mnie na 2-tygodniu\owy urlop na Wyspy Kanaryjskie.

Moi rodzice cieszą się, że jestem z nimi. Przed wyjazdem dziadkowie kręcili trochę nosami, ale gdy przyjechałam i opowiedziałam im jak wiele mi ten wyjazd dał, cieszyli się razem za mną. 

Magdalena B.

......   Jest to rodzina  bardzo inteligentna, jak również "luzacka" i wesoła. Dużo się od nich nauczyłam (mamy wspólne zainteresowania), jestem taktowana poważniej niż w domu rodzinnym. 

Moja rodzina Au-pair jest dla mnie tolerancyjna i wyrozumiała. Wszystko układała się nam jak najlepiej, więc żadne poważne konflikty nie zaistniały. Ja staram się pomagać im jak tylko mogę - w zamian oni służą  mi również pomocą. Nie wyczuwam żadnej hierarchii nad sobą - nasz stosunek jest tworzony na zasadzie partnerstwa. Mogę z nimi porozmawiać na każdy temat, a jednocześnie szanują moją prywatność.

Z jednej strony cieszę się, że jestem traktowana jak dorosła, ale z drugiej strony brakuje mi czasami prawdziwie rodzicielskiego stosunku - tęskni się do dzieciństwa! 

W czasie urlopu rozczarowałam moją rodzinę trochę obojętnym zachowaniem (przechodziłam wtedy dołki psychiczne) Ale był to moim zdaniem doskonały egzamin z dojrzałości. Od tej pory już nie zawodzę. 

Uczę się nie tylko "żywego" języka, ale również samego życia. Pobyt tu jest dla mnie prawdziwym egzaminem dojrzałości. Zawarłam przyjaźnie na całe życie. 

Nauczyłam się samodzielności i odpowiedzialności. Wiem, że tym więcej otrzymuję od życia im więcej daję od siebie. 

Poznaję ludzi róznych narodowości, co jest dla mnie niesamowitym doświadczeniem. Byłam we Włoszch - zwidziłam Florencję, Piże i inne miasta.  

Niemcy

    (...) Jestem au - pair w przewspaniałej, bardzo kulturalnej i uczciwej rodzinie The Bighams. Zawsze się czułam jak członek rodziny, chodzimy wszędzie razem (wycieczki, party, kolacje). Moja “host mom” jest dla mnie bardzo dobra i pomocna. Mogę z nią rozmawiać o wszystkim , co chwile coś mi kupuje do ubrania lub specjalne jedzenie dla mnie. Przez ten rok nauczyłam się dość dobrze języka angielskiego. W szkole byłam 165 godzin. Próbowałam snowboardu, windserfingu, kajakarstwa, jazdy konnej. Poznałam dużo wspaniałych ludzi o różnych rasach i narodowościach (amerykańska, japońska, brazylijska, meksykańska, francuska, węgierska, niemiecka, kanadyjska, szkocka i australijska.) Au - pair to świetny program dla młodych dziewczyn. Można nauczyć się bardzo dużo, bardzo dużo zobaczyć.

Katarzyna z Rybnika


Powrót do strony głównej


Powrót do strony głównej


Powrót do strony głównej

    (...) Minęły już 3 tygodnie od mojego wyjazdu z Polski. Zdążyłam do tego czasu poznać okolicę, rodzinę i nowych przyjaciół. Mieszkam w Wilton. Moja rodzina jest o.k.! Erika i Dawid (rodzice dzieci) są bardzo mili dla mnie. Jeżeli jest jakikolwiek problem starają się ze mną porozmawiać i na odwrót. Jeśli ja nie wiem co robić w pewnych sytuacjach mogę liczyć na ich pomoc. Poznałam wiele innych operek z mojej okolicy. Są naprawdę sympatyczne. Staramy się spędzać z sobą jak najwięcej czasu. Rozmawianie po angielsku sprawia mi coraz większą przyjemność. Ten, kto się zdecydował przyjechać tutaj na pewno nie będzie żałował. Mogę poznać nowy kraj, kulturę i zobaczyć nawłasne oczy miejsca, które do tej pory widziałam tylko na ekranie telewizora. Taka praca uczy życia a przecież o to właśnie chodzi, żeby nauczyć się jak żyć.

Joanna


Powrót do strony głównej

    (...) Trafiłam do fantastycznej rodziny. Są dla mnie bardzo mili traktują mnie jak własne dziecko. Rodzina opłaca mi kartę członkowską w klubie sportowym. Chodzę więc codziennie na basen, biegam, robię zdjęcia. Chodzę już do dwóch szkół językowych (darmowe). Pieniądze od rodziny na szkołę chciałabym przeznaczyć na kurs biznesu.

Ewa


Powrót do strony głównej

    (...) Jestem bardzo zadowolona, korzyści są ogromne jeśli chodzi o język. A poza tym nigdy wcześniej tyle nie podróżowałam. Zaliczyłam wszystkie ważniejsze miasta w Holandii ale także Londyn i Paryż. Rodzina dla której pracuję jest dla mnie bardzo miła. Starają się maksymalnie umilić mi pobyt tutaj a nawet zaproponowali mi wspólny wyjazd na wakacje do Francji. Jeśli chodzi o szkołę to biorę udział w kursie języka angielskiego (grupa jest międzynarodowa). Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu, wieczorami po półtorej godziny. Fajni ludzie miła bezstresowa atmosfera. Tutaj nikt nikogo nie pogania, nie straszy sprawdzianami, po prostu każdy uczy się sam dla siebie.

Izabela


Powrót do strony głównej


Powrót do strony głównej


Powrót do strony głównej

    (...) Mój obecny dom traktuję jak własny. Zawdzięczam to rodzinie Greco, która jest naprawdę miła. Pracuję w normalnym wymiarze godzin mam wolne wszystkie weekendy. Bardzo się cieszę, że mogę pracować z amerykańskimi dziecmi. Coraz lepiej mówię po angielsku.

Renata


Powrót do strony głównej