Agnieszka Detka

    To czego najbardziej się bałam, czyli jakie będą kontakty między mną a nową rodziną (czy mnie polubią, czy ja ich polubię, czy znajdziemy wspólny język itp.), okazało się najmniejszym problemem. Właściwie w moim przypadku w ogóle nie było tego problemu. I mogę wam dziewczyny dać nawet receptę na to, co zrobić, żeby być tak zadowolonym jak ja: 

  •  -  więc przede wszystkim być otwartym - nie bójcie się mówić,

  • -  i najważniejsze: zawsze, ale to zawsze kiedy macie jakiś problem, czegoś nie rozumiecie, albo coś wam się nie podoba (np. w waszych obowiązkach) MÓWCIE O TYM RODZINIE, bo tylko w ten sposób rozwiążecie problem i unikniecie nieprzyjemnych sytuacji czyli złej atmosfery

  •  - kiedy macie chwile wolnego czasu (np. wieczorem) nie uciekajcie od razu do swojego pokoju, ale wykażcie zainteresowanie, pokażcie, że chcecie nawiązać kontakt, że chcecie być z rodziną w jak najlepszych, przyjacielskich wręcz stosunkach, nie macie pojęcia jak zwykła pogawędka (nie o obowiązkach au pair) potrafi zbliżyć ludzi. 

Oczywiście trzeba odróżnić pogawędkę do wścibstwa i nachalności. Pamiętajcie, że rodzina potrzebuje troche prywatności. Oni też się stresują przyjmując pod swój dach zupełnie obcą osobę. Musicie pokazać, że mogą wam zaufać, że czujecie się dobrze u nich. I starajcie się wyczuć, kiedy chcą pobyć sami (np. z dziećmi) - wtedy ulotnijcie się np. na spacer z pieskiem albo do siebie do pokoju.
 
      Życzę wam cudownego pobytu i wielu niezapomnianych wrażeń !
 
  Agnieszka - styczeń 2003  - Anglia


Magdalena B.

    Trzeba być zawsze otwartym na rozmowy. 

Już w czasie kontakty listowego lub telefonicznego z przyszłą rodziną o-per należy poznać swoje warunki pracy. 

Pierwszego dnia należy zacząć wypełniać swoje obowiązki solidnie i sumiennie, aby sprawić jak najlepsze wrażenie na rodzinie. Należy się pokazać z jak najlepszej strony, ale nie wolno przesadzać, gdyż niektóre rodziny to wykorzystują. Jeśli przez pierwszy tydzień będziesz siedzieć z dziećmi od rana do wieczora, to niektórzy  mogą się do tego za bardzo przyzwyczaić.

Moja rodzina Au-pair była dla mnie tolerancyjna i wyrozumiała. Wszystko układało się nam jak najlepiej, więc żadne poważne konflikty nie zaistniały. Ja starałam się pomagać im jak tylko mogłam - w zamian oni służyli mi również pomocą. Nie wyczuwałam żadnej hierarchii nad sobą - nasz stosunek był tworzony na zasadzie partnerstwa. Mogłam z nimi porozmawiać na każdy temat, a jednocześnie szanowali moją prywatność.

Z jednej strony cieszyłam się, że jestem traktowana jak dorosła, ale z drugiej strony brakowało mi czasami prawdziwie rodzicielskiego stosunku - zatęskniło się do dzieciństwa! 

Niemcy


Zuzanna  B.

  ...   ujemne strony pobytu au-pair to:

- duża odległość od domu rodzinnego,
- częsta możliwość tylko listowego kontaktu z rodziną
- tęsknota za domen. 

Każda z przyszłych o-perek powinna sobie zdać sprawę z tego, że 12 miesięcy to dużo czasu i wiąże się to z długotrwałym rozstaniem z najbliższymi oraz z tęsknotą za nimi.

 Poza tym nie należy nastawić się na to, że jest to wyjazd na wakacje. Dzieci (zwłaszcza te poniżej 5 lat) wymagają opieki i należy na nie dobrze uważać. 

Ale jak to się mówi: "nie ma tego złego..."

Życzę powodzenia na przyszłość!

Zuzanna  - Niemcy


Urszula S.

Roczny pobyt jako Au-pair to olbrzymia szansa i wielka przygoda. Jak każda przygoda niesie on z sobą niepewność, obawy i fascynację nowym otoczeniem. Lęk i niepewność dają jednak szybko za wygraną, gdy poczuje się miłą, ciepłą, rodzinną atmosferę i pełne życzliwości przyjęcie przez zagraniczna rodzinę Au-pair, która pomoże rozwijać się i poznawać otaczajacą rzeczywistość.
Pozostanie wówczas ciekawość i wrażenie zbyt szbko upływającego czasu.

A gdyby wrażenia i odczucia nie były pozytywne w stosunku do nowych znajomych, wystarczy cierpliwość i tolerancja. Wspólna szczera rozmowa, zaakceptowanie trybu życia ludzi i zrozumienie ich. Im też nie jest łatwo, czasem potrzebny jest czas na przystosowanie sie obu stron i stworzenie nowego rytmu.
Dlatego radzę nowym Au-pair by znalazły w sobie wiele cierplwości, nie wyciągały pochopnych wniosków, o wszystko dokładnie wypytywały się i nie bały się pytać. Czasem omyłkowe zrozumienie sensu wypowiedzi może niechcący doprowadzić do nieporozumień.

Czas dla samej siebie, dni wolne zapewnione w umowie, nalezy bezwzględnie wykorzystać, gdyż pomagają one utrzymać własny komfort psychiczny, zrelaksować się, odpocząć, pomyśleć, znaleźć swój własny świat w tej obcej rzeczywistości.

Powodzenia i wielu pozytywnych wrażeń - Urszula z Niemiec.


Bernarda B.

Najtrudniejszym okresem dla au-pair's są pierwsze tygodnie. Daleko od domu i rodziny, bliskiech i znajomych, w nowym nieznanym kraju z obcą dopiero co poznaną rodziną. Może to sprawić, że wiele z Was poczuje się samotnie. Wiem też, że część z Was będzie chciała wrócić do Polski przy pierwszych napotkanych trudnościach np. zły kontakt z dzieckiem, sprzeczka z jednym z rodziców. Będzie to okres próbny zarówno dla Was jak i dla Waszych rodzin. Dlatego by sprawić go łatwiejszym nie zamykajcie się w pierwszych tygodniach we własnym pokoju, ale starajcie się jak najwięcej przebywać z rodziną, lepiej ją poznać, próbować zaprzyjaźnić się z dziećmi (które nie zawsze przyjmą Was entuzjaztycznie) i przede wszystkim starać się dużo rozmawiać.
Najtrudniejsza do pokonania będzie bariera językowa, szczególnie dla tych dziewcząt, które po raz pierwszy będą musiały wypróbować swoje mozliwości językowe w obcym kraju. Lęk przed niepoprawnym wysłowieniem się, lub zbudowaniem złej konstrukcji składniowej może spowodować, że przez pierwsze tygodnie będziecieobawiały się "odważnie" o czyms powiedzieć. A to na pewno nie ułatwi Waszego kontaktu z rodziną. Dlatego ważne jest byście uwierzyły we własne siły i nie obawiały się krytyki innych (pamietajcie człowiek uczy się na błędach).

Ważne jest także abyście już w pierwszym tygodniu Waszego pobytu porozmawiały wspólnie z rodziną o ich oczekiwaniach w stosunku do siebie (np. korzystanie z telefonu, wychodzenie wieczorem, przyjmowanie znajomych itd...) oraz ustaliły codzienny plan zajęc zwiazny z dziećmi i domem. Taka rozmowa zapobiegnie późniejszym konfliktom i problemom wynikającym z braku wcześniejszego porozumienia się.

Bernarda z Holandii


Magdalena C.

Gdy decydujemy się na ten wyjazd należy pamiętać, że nie jedziemy tam by opływać w bogactwie zachodu, że będzie kolorowo z dominacją różu. Bowiem taki wyjazd jest ciężką pracą, odpowiedzialością i przede wszystkim umiejętnościa kompromisów.Trzeba być na to przygotowanym. Nigdy nie wiadomo jak zostaniemy przyjete, szczególnie przez dzieci, a to dla nas najważniejsze, bo z nimi przebywamy najczęściej.

Z drugiej strony jednaknie należy zachowywać się jak ryba i bezgłośnie reagować na wszystkie polecenia i uwagi pod naszym adresem. Jeśli coś nie pasuje trzeba przede wszystkim rozmawiać i sprawę tę jak najszybciej wyjaśnić. Pamiętając, że mentalności sa różne w poszczególnych krajach i coś co dal nas jest oczywiste, dla np. Francuza może wydawać się kompletnym absurdem.

Podsumowując moją wypowiedź, chciałbym zachćeić dziewczyny (i nie tylko), które marzą o nauce języka do wyjazdu jako au-pair, bo naprawdę można z tego "wyciągnąć" wiele.

Magdalena C. - Francja


Agnieszka M.

Moje rady dla przyszłych o-perek:

  • myśl pozytywnie o sobie i o przyszłości,
  • nie bój się rozmawiać o swoich kłopotach z innymi ludźmi,
  • dzieci często będą chciaływykorzystać Twoją dobroć. Granice określ jasno i konsekwentnie strzeż swoich granic,
  • Uśmiechaj się !!!!!!!
  • pod żadnym pozorem nie zniechęcaj się !!

Agnieszka M. - Niemcy


Beata K.

Przede wszystkim chcę zachęcić dziewczęta do wyjazdu.
Uważam, że były to jak najbardziej owocne i korzystne miesiące. Muszę jednak zwrócić uwagę przyszłych o-perek na to aby:

  • nie ustępowały we wszystkim rodzinie,
  • walczyły o swoje prawa,
  • często kontaktowały sie z lokalną organizacją,
  • utrzymywały kontakt z innymi o-perkami,
  • nie rezygnowały z własnych marzeń i planów,
  • nie rezygnowały z kursów językowych na rzecz życia towarzyskiego
  • w pełni wykorzystały czas na zwiedzanie kraju i poznawanie nowych ludzi

Beata K. Holandia


Powrót do strony głównej