Agnieszka Detka To czego najbardziej się bałam, czyli jakie będą kontakty między mną a nową rodziną (czy mnie polubią, czy ja ich polubię, czy znajdziemy wspólny język itp.), okazało się najmniejszym problemem. Właściwie w moim przypadku w ogóle nie było tego problemu. I mogę wam dziewczyny dać nawet receptę na to, co zrobić, żeby być tak zadowolonym jak ja:
Oczywiście trzeba
odróżnić pogawędkę do wścibstwa i nachalności. Pamiętajcie, że
rodzina potrzebuje troche prywatności. Oni też się stresują
przyjmując pod swój dach zupełnie obcą osobę. Musicie pokazać,
że mogą wam zaufać, że czujecie się dobrze u nich. I starajcie
się wyczuć, kiedy chcą pobyć sami (np. z dziećmi) - wtedy
ulotnijcie się np. na spacer z pieskiem albo do siebie do
pokoju. |
| |
Magdalena B. Trzeba być zawsze otwartym na rozmowy. Już w czasie kontakty listowego lub telefonicznego z przyszłą rodziną o-per należy poznać swoje warunki pracy. Pierwszego dnia należy zacząć wypełniać swoje obowiązki solidnie i sumiennie, aby sprawić jak najlepsze wrażenie na rodzinie. Należy się pokazać z jak najlepszej strony, ale nie wolno przesadzać, gdyż niektóre rodziny to wykorzystują. Jeśli przez pierwszy tydzień będziesz siedzieć z dziećmi od rana do wieczora, to niektórzy mogą się do tego za bardzo przyzwyczaić. Moja rodzina Au-pair była dla mnie tolerancyjna i wyrozumiała. Wszystko układało się nam jak najlepiej, więc żadne poważne konflikty nie zaistniały. Ja starałam się pomagać im jak tylko mogłam - w zamian oni służyli mi również pomocą. Nie wyczuwałam żadnej hierarchii nad sobą - nasz stosunek był tworzony na zasadzie partnerstwa. Mogłam z nimi porozmawiać na każdy temat, a jednocześnie szanowali moją prywatność. Z jednej strony cieszyłam się, że jestem traktowana jak dorosła, ale z drugiej strony brakowało mi czasami prawdziwie rodzicielskiego stosunku - zatęskniło się do dzieciństwa! Niemcy |
| |
Zuzanna B. ... ujemne strony pobytu au-pair to: - duża odległość od domu rodzinnego, Każda z przyszłych o-perek powinna sobie zdać sprawę z tego, że 12 miesięcy to dużo czasu i wiąże się to z długotrwałym rozstaniem z najbliższymi oraz z tęsknotą za nimi. Poza tym nie należy nastawić się na to, że jest to wyjazd na wakacje. Dzieci (zwłaszcza te poniżej 5 lat) wymagają opieki i należy na nie dobrze uważać. Ale jak to się mówi: "nie ma tego złego..." Życzę powodzenia na przyszłość! Zuzanna - Niemcy |
| |
|
Urszula S. Roczny pobyt jako Au-pair to olbrzymia szansa
i wielka przygoda. Jak każda przygoda niesie on z sobą niepewność,
obawy i fascynację nowym otoczeniem. Lęk i niepewność dają jednak
szybko za wygraną, gdy poczuje się miłą, ciepłą, rodzinną atmosferę
i pełne życzliwości przyjęcie przez zagraniczna rodzinę Au-pair,
która pomoże rozwijać się i poznawać otaczajacą rzeczywistość. A gdyby wrażenia i odczucia nie były pozytywne w
stosunku do nowych znajomych, wystarczy cierpliwość i tolerancja.
Wspólna szczera rozmowa, zaakceptowanie trybu życia ludzi i
zrozumienie ich. Im też nie jest łatwo, czasem potrzebny jest czas
na przystosowanie sie obu stron i stworzenie nowego rytmu. Czas dla samej siebie, dni wolne zapewnione w umowie, nalezy bezwzględnie wykorzystać, gdyż pomagają one utrzymać własny komfort psychiczny, zrelaksować się, odpocząć, pomyśleć, znaleźć swój własny świat w tej obcej rzeczywistości. Powodzenia i wielu pozytywnych wrażeń - Urszula z Niemiec. |
| |
|
Bernarda B. Najtrudniejszym okresem dla au-pair's są pierwsze
tygodnie. Daleko od domu i rodziny, bliskiech i znajomych, w nowym
nieznanym kraju z obcą dopiero co poznaną rodziną. Może to sprawić,
że wiele z Was poczuje się samotnie. Wiem też, że część z Was będzie
chciała wrócić do Polski przy pierwszych napotkanych trudnościach
np. zły kontakt z dzieckiem, sprzeczka z jednym z rodziców. Będzie
to okres próbny zarówno dla Was jak i dla Waszych rodzin. Dlatego
by sprawić go łatwiejszym nie zamykajcie się w pierwszych tygodniach
we własnym pokoju, ale starajcie się jak najwięcej przebywać z rodziną,
lepiej ją poznać, próbować zaprzyjaźnić się z dziećmi (które nie
zawsze przyjmą Was entuzjaztycznie) i przede wszystkim starać się dużo
rozmawiać. Ważne jest także abyście już w pierwszym tygodniu Waszego pobytu porozmawiały wspólnie z rodziną o ich oczekiwaniach w stosunku do siebie (np. korzystanie z telefonu, wychodzenie wieczorem, przyjmowanie znajomych itd...) oraz ustaliły codzienny plan zajęc zwiazny z dziećmi i domem. Taka rozmowa zapobiegnie późniejszym konfliktom i problemom wynikającym z braku wcześniejszego porozumienia się. Bernarda z Holandii |
| |
|
Magdalena C. Gdy decydujemy się na ten wyjazd należy pamiętać, że nie jedziemy tam by opływać w bogactwie zachodu, że będzie kolorowo z dominacją różu. Bowiem taki wyjazd jest ciężką pracą, odpowiedzialością i przede wszystkim umiejętnościa kompromisów.Trzeba być na to przygotowanym. Nigdy nie wiadomo jak zostaniemy przyjete, szczególnie przez dzieci, a to dla nas najważniejsze, bo z nimi przebywamy najczęściej. Z drugiej strony jednaknie należy zachowywać się jak ryba i bezgłośnie reagować na wszystkie polecenia i uwagi pod naszym adresem. Jeśli coś nie pasuje trzeba przede wszystkim rozmawiać i sprawę tę jak najszybciej wyjaśnić. Pamiętając, że mentalności sa różne w poszczególnych krajach i coś co dal nas jest oczywiste, dla np. Francuza może wydawać się kompletnym absurdem. Podsumowując moją wypowiedź, chciałbym zachćeić dziewczyny (i nie tylko), które marzą o nauce języka do wyjazdu jako au-pair, bo naprawdę można z tego "wyciągnąć" wiele. Magdalena C. - Francja |
| |
|
Agnieszka M. Moje rady dla przyszłych o-perek:
Agnieszka M. - Niemcy |
| |
|
Beata K. Przede wszystkim chcę zachęcić dziewczęta do wyjazdu.
Beata K. Holandia |